Skocz do zawartości
Nerwica.com

paulina88

Użytkownik
  • Postów

    4
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez paulina88

  1. Ja też mam parę takich tzn..lekko mnie wystarczy dotknąć a wszystko mnie boli drażni itp. Gdy ktoś jest skropiony perfumami nawet ja a zapach mi nie podejdzie to czasem ide i wymiotuje,lub gdy poczuję zapach potu blleee. pełno mam takich paranoicznych zachowań np jak jedzie karetka jedzie na sygnale musze czegoś czerwonego złapać bo jeśli nie to wymyślam ze coś sie stanie, wieczorem boje sie chodzić po mieszkaniu bo wymyslam ze ktoś tam jest i oczywiście coś zaczynam słyszeć.Na dworze w dzień zaś lubie być obserwowana gdy coś robie nieważne kto co miałby myśleć dobrze czy nie... nieraz wmawiam sobie ze ktoś na mnie patrzy...i mówi o mnie nawet jeśli by to miały być głupie słowa a prócz tego to pełno nerwicowych objawów o jakich tu na forum już pisałam że nerwy wyładowywuje na kimś a w nocy sapie bo brak mi tchu...
  2. Leczona byłam na tiki nerwowe...one z wiekiem ustąpiły..byłam dzieckiem. Teraz w życiu dorosłym mam problemy z psychiką...
  3. Ja też sądzę że znam kogoś takiego..po prostu potrzebuje cudzej energii. Ta osoba bardzo lubi siać konflikty gdy nie skłóci kogoś ze sobą to chodzi obrażona a gdy jej się to udaje chodzi w doskonałym nastroju. niestety tacy ludzie przenoszą to na swoje dzieci. a patrzy tylko swojego dobra nie obchodzą ja bliscy ona uważa ze wszystko nalezy sie jej... a niestety takich ludzi nieraz nie da się omijac
  4. Na tutejszym forum wyczytałam jak bardzo istotne jest to jakie mamy dzieciństwo. Moje choć nie było bardzo złe nie było też idealne o czym sprawę zdałam sobie dopiero niedawno. Dlatego też przez wiele lat byłam leczona u neurologa w sprawach nerwowych,dolegliwości fizyczne z wiekiem minęły.Ale teraz dostrzegam te psychiczne..kompletnie nie radze sobie z nerwami a do tego okropnie pocą mi się dłonie lato czy zima bez różnicy aż z nich kapie.Okropnie się wzruszam nawet jak przeczytam coś w gazecie. Drobna sprzeczka z mężem doprowadza mnie do złości potem płaczu.Krzycze na dziecko nieraz niepotrzebnie choć wiem że kocham je tak że gdyby nie ono to nie wiem co bym zrobiła.. jak sie podenerwuje to calutka się trzęse, nie potrafie znależć sobie miejsca. Czasem obudzę sie w środku nocy i boję sie czegos ale niewiem czego rozglądam się po wszystkich kontach albo biegne sprawdzić czy na pewno dzrzwi są zamknięte albo butla z gazem zakręcona i tak po kilka razy a do tego na nic nie mam ochoty ciężko mi się zwlec z łóżka. A najgorsze są tutaj już wspomniane na forum duszności kołatanie serca, własnie jak się czymś podenerwuje to bardzo ciężko sapie nie moge złapać oddechu takiego głębokiego zeby ulżyło... no nie jest za ciekawie i sądze ze wizyta u lekarza mnie nie ominie ale jakos się nie mogę zebrać ale proszę o podpowiedz czy mam rację ze to nerwica
×